Oprogramowanie jak dusza komputerów

Załóżmy, że oto mamy przed sobą komputer. Urządzenie w pełni sprawne technicznie, z niezbędnymi akcesoriami, podzespołami. Wystarczy go jedynie podłączyć do prądu, nacisnąć przycisk „power” i już – wszystko działa. Niby tak, ale nie do końca. Komputery same w sobie potrzebują czegoś jeszcze, aby z nami współpracować. Chodzi oczywiście o oprogramowanie. O ile sprzęt rozumiany fizycznie (hardware) jest ciałem naszej maszyny, to programy stanowią jego duszę. Bez odpowiednich aplikacji i systemów wgranych w pamięć peceta nie ma mowy o tym, by cieszyć się choćby ułamkiem jego możliwości.

www.wodnbp.edu.pl Zobacz na czym polega praca freelancera i ile można z tego zarobić

Jest to tym ważniejsze, że systemy operacyjne zawierają w sobie także sterowniki, czyli specjalne pliki powiązane z konkretnymi podzespołami lub peryferiami komputera. Bez nich nie można by korzystać z czytnika kart pamięci, karty sieciowej czy monitora. Poza sterownikami obecnymi od początku w systemie operacyjnym są jeszcze te, które można wgrać do pamięci – pobrane z internetu lub dostarczone przez producenta sprzętu informatycznego.